PPI Claim. Ubezpieczenie Spłaty Zadłużenia (Payment Protection Insurance)

Ubezpieczenie Spłaty Zadłużenia (Payment Protection Insurance) – Czy jesteś jednym z milionów, któremu są winni tysiące funtów?

W poniedziałek 9 maja 2011 roku, Brytyjskie Stowarzyszenie Bankowców ogłosiło początek końca prawdopodobnie największego w historii Wielkiej Brytanii skandalu związanego z fałszywą sprzedażą.  Co było produktem?  Payment Protection Insurance – PPI (Ubezpieczenie Spłaty Zadłużenia).  Kim są sprawcy?  Prawie każdy bank i pożyczkodawca w całym systemie finansowym.  Kim są ofiary?  W dwóch słowach: prawdopodobnie Ty.  W przeciwieństwie do niedawnych skandali finansowych, takich jak piramida Bernarda Madoffa, ten nie został ograniczony do inwestorów, lecz dotyczy potencjalnie każdego kto wziął pożyczkę, kartę kredytową, lub kredyt hipoteczny.

Aby sprawdzić czy także Tobie przysługuje zwrot kosztów z tytułu PPI prosimy o telefon do naszej Polskiej infolinii pod numerem 0844 33 4444 0. Jeśli preferujesz aby skontaktować się z Tobą wypełnić należy formularz w prawej części strony.

Równie skandaliczna jak owa fałszywa sprzedaż PPI była reakcja banków w konfrontacji z konsekwencjami swoich działań. Jednym z najbardziej wstydliwych aspektów całej sprawy było to, jak często PPI były sprzedawane bez żadnej próby zweryfikowania ich opłacalności dla klienta. W najgorszych przypadkach fałszywej sprzedaży wiele osób miało PPI dodane do pożyczki bez ich wiedzy. Problem PPI dotyczył nie tylko Anglików – także wielu Polaków mieszkających w Anglii, często borykających się z barierą językową, szczególnie jeśli chodzi o język, którym posługują się bankierzy – zostało oszukanych przez pożyczkodawców.

W dzisiejszym artykule zanim przejdziemy do omówienia jak Ty mogłeś paść ofiarą fałszywej sprzedaży PPI, przyjrzymy się szczegółowo łańcuchowi zdarzeń prowadzącym aż do wspomnianego 9 maja.

Skandal naszych czasów

Wielu obserwatorów branży finansowej biło na alarm na wiele lat zanim Rada Obywatelska wniosła skargę w 2005 r. w sprawie fałszywej sprzedaży PPI. Było to wynikiem wielu raportów i śledztw prowadzonych przez organy regulacyjne włącznie z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konkurentów (OFT), Komisją ds. Konkurencji oraz Urząd Usług Finansowych (FSA).  Sprawozdania te zdecydowanie potępiały fałszywą sprzedaż PPI w pierwszej kolejności, ale także lekceważący sposób, w jaki banki odrzucały uzasadnione skargi, nie pozostawiając niezadowolonym klientom innego wyboru, jak tylko złożyć skargi do Działu Finansowego Rzecznika Praw Obywatelskich (FOS). W 2009 r. FOS otrzymywał 800 skarg w tygodniu - do roku 2011 liczba ta wzrosła do ponad 5000.

W celu zmuszenia banków do rozpatrywania skarg - oraz towarzyszących im żądaniom o odszkodowania – FSA próbował wprowadzić nowe standardy w zakresie obsługi skarg PPI w Deklaracji 10/12, opublikowanej w sierpniu 2010 roku. Pomimo niemal powszechnej opinii w prasie finansowej i w organach regulacyjnych, że PPI były systematycznie produktem fałszywej sprzedaży, Stowarzyszenie Bankierów Brytyjskich (BBA) podało FSA do sądu, starając się o wycofanie Oświadczenia 10/12 na skutek formalnych procedur. Te działania prawne zostały ogłoszone w październiku i w pogardzie dla swoich klientów banki natychmiast wykorzystały je jako pretekst do zaprzestania rozpatrywania praktycznie wszystkich skarg dotyczących PPI - mimo że BBA w swoim oficjalnym oświadczeniu twierdziło, że ​​nie ma ku temu podstawy prawnej.

Powszechne publicznie potępienie tych działań zdawało się nie robić wrażenia na bankach, w tym RBS i Lloyds TSB, które zostały uratowane miliardami funtów z pieniędzy podatników w obliczu krachu systemu bankowego.

„Zawieszenie” trwało 7 miesięcy podczas gdy działania BBA, znane jako „rewizja sądowa”, wypracowały swoją drogę przez system prawny.  W dniu 20 kwietnia 2011 r., został ogłoszony werdykt, odrzucający wszystkie zarzuty BBA oraz bardzo krytyczny dla prób wpływu przez BBA na opinię sądową. Banki jednak ciągle miały możliwość odwołania się od decyzji sądu i wiele wskazywało na to, że to zrobią.

Jednak 5 maja Lloyds TSB – jeden z największych sprzedawców PPI – zaskoczył ogłoszeniem, że wycofuje się z działań prawnych BBA, oraz że szykuje 3.2 miliarda funtów na wypłaty odszkodowań związanych ze sprzedażą PPI. Barclays poszedł w jego ślady, a następnie, 9 maja BBA ogłosiła, że nie będzie się odwoływać od decyzji sądu.

Szacuje się, że ogólna wysokość odszkodowań płaconych przez banki wyniesie około 10 miliardów funtów. Nie dziwi więc fakt, że próbowały wszystkich sił, aby uniknąć ich wypłacania. Tak otwarte używanie systemu prawnego do uchylania się od odpowiedzialności moralnej nie jest przecież niczym haniebnym - zwłaszcza biorąc pod uwagę, że bez interwencji państwa w 2008 r. i pomocy pieniędzy podatników, dwaj najwięksi gracze w aferze PPI zbankrutowaliby. Arogancja bankierów była w swoim czasie potępiona – lecz wydaje się, że dziś niewiele się zmieniło.

PPI – Jak to działa?

Bardziej precyzyjny tytuł powinien raczej brzmieć “Jak to NIE działa?”

W założeniach PPI ma rzekomo pokryć spłatę Twojego kredytu, karty kredytowej lub hipoteki, jeżeli w wyniku choroby bądź wypadku będziesz niezdolny do pracy. Intencje wydają się szlachetne i miliony klientów chętnie je wykupiło dla zabezpieczenia się przed takimi nieszczęściami. Niestety, wielu z nich nigdy nie mogło się ubiegać o swoje prawa ze względu na warunki, które nigdy nie zostały im wyjaśnione, m.in. istniejące wcześniej schorzenia a także fakt, że posiadanie własnej działalności nie kwalifikuje się do roszczenia.

Dla tych, którzy zdecydowali się wykupić PPI sprzedający posiadali dziesiątki sztuczek w zanadrzu. Powszechnym było informowanie, że wykupienie PPI jest obowiązkowe, aby zakwalifikować się do kredytu (przepisy FSA mówią, że nie jest to obowiązkowe). Dodatkowo, ponieważ coraz większa presja była wywierana na pracownikach aby sprzedawać coraz więcej PPI, wielu z nich zaczęło dodawać ten produkt bez wiedzy klientów. Wykorzystywali to, że tak wielu z nas wychodzi z założenia, że korzystając z usług dużej firmy mają zagwarantowaną obsługę w granicach legalności i moralności. Niestety, typowe stawki prowizyjne 50-80% na PPI dla osobistych pożyczek i kart kredytowych (Komisja ds. Konkurencji, czerwiec 2008), powodowały, że PPI często generowały większe zyski, niż sama pożyczka... Wielu sprzedawców zostawiło swoje sumienie w domu tego dnia... 

Z powodu takiej zachęty nie było zaskoczeniem, gdy raport London Economics z 2006 r. wykazał, że do 60% pożyczek, prawie połowy wszystkich kart kredytowych i jednej czwartej kredytów hipotecznych był dołączony PPI.

Jeden z rodzajów ubezpieczenia PPI znany powszechnie jako "jednorazowe ubezpieczenie” („single premium”) był szczególnie szkodliwy dla klientów. Całkowity koszt PPI był dodawany na początku kredytu, tak że odsetki od tego ubezpieczenia były płacone przez cały okres spłaty pożyczki. Jednak samo ubezpieczenie PPI często nie obejmowało całego okresu trwania kredytu! Przykładowo - możesz brać kredyt na okres pięciu lat, jednak ubezpieczenie PPI obejmie tylko pierwsze trzy lata spłaty kredytu. Można zatem być zupełnie pozbawionym ochrony w dwóch ostatnich latach, ale płacić odsetki od PPI przez pełne pięć lat. Koszt „jednorazowego ubezpieczenia” PPI wynosi zazwyczaj około 20 - 25% wartości kredytu, choć może to być nawet 70% w przypadku niektórych kredytodawców. Przy 10000 funtów pożyczki, oznaczało to, że zwraca się dodatkowe 7000 funtów za samo PPI.

Law Society Gazette (z 12 lutego 2009 r.) szacuje, że PPI mogło być fałszywie sprzedawane na ponad 100 różnych sposobów. Oto jak wielka jest pomysłowość niektórych ludzi, gdy chodzi o wyciągnięcie pieniędzy od klientów.

Co teraz?

Jeżeli kiedykolwiek wziąłeś kredyt, kartę kredytową lub kredyt hipoteczny, warto jest poświęcić czas i przestudiować wszystkie dokumenty i umowy, nawet jeśli wydaje Ci się, że nie masz wykupionego PPI. Jeżeli zgubiłeś te dokumenty, możesz zażądać od pożyczkodawcy wydania kopii (‘Subject Access Request’). Kosztuje to tylko 10 funtów, a Twój pożyczkodawca jest zobligowany do wystawienia Ci kopii wszystkich Twoich dokumentów dotyczących kredytu.

Jeśli masz PPI wtedy jest szansa na to, że należy Ci się odszkodowanie - a na pewno jeżeli nie zdawałeś sobie sprawy z tego, że je miałeś. Napisz list do kredytodawcy podając, że uważasz, że stałeś się ofiarą fałszywej sprzedaży PPI, a także, że należy Ci się odszkodowanie. Odszkodowanie powinno uwzględniać wszystko, co zapłaciłeś względem PPI plus odsetki ustawowe w wysokości 8%.

Jeżeli pożyczkodawca odrzuca skargi - a z naszego doświadczenia wynika, że tak się stanie mimo, że zarzuty są podstawne (banki wiedzą, że większość klientów zaakceptuje to bezkrytycznie) – wówczas możesz zgłosić się do Działu Finansowego Rzecznika Praw Obywatelskich (Financial Ombudsman Service) - www.financial-ombudsman.org.uk

Nawet jeżeli kredytodawca zaakceptuje reklamację i złoży Ci ​​ofertę - niczego nie podpisuj. Przynajmniej dopóki nie masz pewności, że oferta zawiera pełną wysokość kwoty do której jesteś uprawniony. Bądź szczególnie ostrożny, jeśli od razu po kontakcie z kredytobiorcom zostanie wysłany Ci czek z listem gratulacyjnym - często jest to oferta, która rekompensuje Ci jedynie ułamek tego, co są Ci winni, a godząc się na nią tracisz prawo do ubiegania się o pełną kwotę.

Po tym jak BBA 9 maja skapitulowało, wiele banków napisało oświadczenia na swoich stronach internetowych, że klienci powinni kontaktować się bezpośrednio z nimi, bez potrzeby angażowania w to firm prawniczych. Biorąc pod uwagę ich dotychczasowe działania, czy naprawdę myślisz, że robią to w Twoim najlepszym interesie?

Firma specjalizująca się w uzyskiwaniu odszkodowań, taka jak zwrotppi.co.uk nigdy nie odmówi pomocy a także wskaże do jakich sposobów odwołują się banki, aby przekonać klienta do przyjęcia oferty częściowej. W bardziej renomowanych bankach pożyczkodawca może nawet skapitulować wraz z pierwszym listem roszczeniowym ponieważ wie, że na tym sprawa się nie zakończy.

Jednakże, jak w każdej branży, tak i wśród firm specjalizujących się w uzyskiwaniu odszkodowań są spółki działające nieetycznie, których należy się wystrzegać. Po pierwsze, sprawdź, czy są one zarejestrowane w Ministerstwie Sprawiedliwości, podaj ich numer rejestracyjny widniejący na stronie internetowej MS, a także na wszelkiej korespondencji. Po drugie, nigdy nie współpracuj z firmą, która pobiera opłaty z góry - jest zbyt wiele opowieści o nieświadomych klientach, którzy zapłacili setki funtów w nadziei na odzyskanie odszkodowania w sprawie PPI - renomowane firmy pobierają opłatę tylko po wygranej sprawie. Co więcej – uiszczenie opłat następuje dopiero, gdy ty sam otrzymasz odszkodowanie!

Jeżeli należy Ci się odszkodowanie, zadzwoń do nas pod 0844 33 4444 0 i opowiedz nam o swoich doświadczeniach.